POJENIE KONIA

 

Michu w „Kocórowie” Piemont Italia

Napoił konia

Dał mu siana i owsa

I ruszył do Lwowa …

 

Lwów to ponoć Polskie miasto

Przypomniał nam samiec Alfa z Sovietova

Dlatego Michu ruszył koniem do Lwowa

Żeby go nie bolała głowa 

 

Parę dni temu ruszył

Co by zdążyć na wybory

I co by nie naruszyć

Ciszy wyborczej …

 

Ha ha ha … tra la la … na na na …

Michu zapakował worek

Lejce nawoskował

I batem konia poczęstował

Nagle w drodze spotyka ich krowa

Michu ja ciebie znam …  tyś z Polski z Augustowa 

A skąd mnie znasz pyta Michu

Znam cię bo w jednej stajni byliśmy chodowani

W Cremisan w Żydowie za górami i lasami …

 

Pamiętam wspomina krowa

Że tam wtedy były dorodne ogiery

Krwi Polsko – Arabskiej

Ale ich schandlowano

I od tamtej pory ani widu ani słuchu po nich

Ha ha ha … tra la la … na na na …

 

Jedzie Michu z Gattinara koniem do Lwowa

Wesoły i zadowolony

Bo rzadko zagląda w matczyne strony

Koty zamknął w klatce na klucz

Co by mu nie pouciekały … ha ha ha … tra la la … na na na …

 

 

Miśkowi Dobkowskiemu

J.K.M. Benjamin Ślazyk Leofreni 14.XI.2014